Subscribe to
Wpisy
Komentarze
ssss

Biznes okiem sąsiada

Oprócz spraw ekonomicznych właścicieli firm, dotykać mogą rozmaite pozabiznesowe dylematy. Jednym z nich może być społeczna dezaprobata.

Zacznijmy od teoretycznie niezwiązanego z tematem aspektu. Co dokładnie oznacza słowo przedsiębiorca? Jak każdy wyraz w języku ma przecież swoje pozytywne i negatywne skojarzenia. Jak jest z przedsiębiorcą? Według słowników języka polskiego to po prostu właściciel przedsiębiorstwa. Osoba ta jest więc posiadaczem, dysponuje pewnym majątkiem, który ma na własność, jednocześnie wykazuję się jakąś aktywnością, bo jest tej własności twórcą. Z racji posiadania i aktywności przedsiębiorca powinien więc zyskiwać na statusie społecznym. Dla porównania, ten sam słownik - pracownika - określa jako osobę zatrudnioną w przedsiębiorstwie. Istnieje więc wyraźny stosunek podrzędny, który na stopie wyłącznie językowej daje przedsiębiorcy wyższy status społeczny. W rozumieniu języka polskiego właściciel firmy zyskuje więc w zestawieniu z pracownikiem etatowym czy najemnym. Ale czy tak jest w rzeczywistości?

W badaniach prestiżu zawodów przeprowadzonych kilka lat temu przez Centrum Badań Opinii Społecznych zawód przedsiębiorca/właściciel dużej firmy, bo tak sformułowali tą kategorię badacze (48 procent duże poważanie, 39 procent średnie), zajął 10 miejsce i nieznacznie wyprzedził dziennikarza! Zdecydowanie wyprzedzili go: profesor uniwersytetu (84 proc. Duże poważanie, 11 średnie), lekarz (75 duże, 20 średni), nauczyciel (70 duże, 26 średnie), sędzia, górnik, i pielęgniarka. Nieco bliżej, przedsiębiorcom do inżynierów, dyrektorów fabryk, oficerów zawodowych czy policjanta. Najmniej poważanym zawodem okazał się, co specjalnie nie dziwi, działacz partii politycznej (20 proc. duże poważanie, 46 średnie).

Znacznie gorzej wyglądało postrzeganie przedsiębiorcy pod kątem uczciwości i rzetelności zawodowej. Zdaniem respondentów tylko szesnaście procent prywatnych przedsiębiorców spełnia takie kryteria. Dla porównania najlepszą pozycję zdobyli naukowcy, których pozytywnie pod tym kątem ocenia 55 procent badanych. Najgorzej, znowu wypadli politycy, których tylko osiem procent badanych uważa za uczciwych i rzetelnych. Nie zmienia to jednak faktu, że tylko dziewiętnaście miejsce przedsiębiorcy na łączną liczbę 25 zawodów, jest dość niskim wynikiem.

W polskich warunkach biznes może mieć negatywne skojarzenia, chociaż jak pokazują badania CBOS-u, są rzadsze wśród osób o wyższym wykształceniu. Wynika to prawdopodobnie z niezrozumienia współczesnej działalności biznesowej oraz historycznych uwarunkowań. W okresie PRL-u prywatna własność i przedsiębiorczość były negatywnie oceniana przez władzę, co mogło przełożyć się na odczucia społeczne. Do złej opinii biznesmena w hierarchii społecznej przyczynił się dziki kapitalizm panujący w Polsce po 1989 roku. Między innymi dzięki błyskawicznie robionym majątkom, brakowi uregulowań prawnych i rosnącemu rozwarstwieniu społecznemu, do dziś spotykamy się z opinią na temat przedsiębiorcy, jako o cwaniaku, czy kombinatorze, który dorobił się fortuny na czyjejś ciężkiej pracy.

Nieufności wobec biznesu nie podziela za to Biblia. Dość jasną pochwałę postawy przedsiębiorczej znaleźć można w Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 25, 14-30). O przedsiębiorczości traktuje przypowieść o talentach. Jest to historia bogacza, który zostawił na czas wyjazdu sługom swój majątek na przechowanie. Dwóch z nich zainwestowało pozostawione talenty - ówczesne pieniądze - oddając swojemu Panu ich dwukrotność, za co zyskali jego szacunek i poważanie. Trzeci sługa pieniądze zakopał w ziemi, nie zyskując nic. Oczywiście stracił prace i poważanie u swojego Pana. Tak więc czytelniku. Nie zważając na opinie, wykorzystaj swe talenty i pomyśl o własnej firmie.

Skomentuj

organizacja konferencji - roboty budowlane - Philippines Phone Card - Kredyty mieszkaniowe - Suknie ślubne - Ogrzewanie podłogowe - Kraków noclegi - karty plastikowe - łazienka - Przeprowadzki Warszawa - Serwery - wesele - lotto.pl